Droga Czytelniczko, drogi Czytelniku,
podobno Berlin, połykając kultury, nawet nie zauważa, że czasem kruszy mu się w zębach… polskość. Tu jedno zdanie znów zabrzmi „po naszemu”, tam ktoś ukryje tomik Szymborskiej między kryminałami, a na rogu pojawi się bar, który nie wie, czy jest bardziej „Kneipe”, czy „barem mlecznym”.
Dlatego w czwartej edycji bloga „Polska nad Sprewą” ruszamy tropem takich właśnie małych dziwności. Idziemy, słuchamy, wąchamy (czasem żałując), i sprawdzamy, gdzie Polska naprawdę się tu przedziera – czy przez akcent, czy przez schabowego, czy przez czyste przypadki.
To opowieść nie tylko o Berlinie, ale przede wszystkim o Polsce i o tym, jak polskie języki, smaki i drobne codzienne gesty odciskają się w tym mieście.
Dołącz do nas. Może razem odkryjemy, że Wisła i Sprewa od dawna plotkują ze sobą po cichu.
P.S.: My – to Małgorzata Siniarska, Marika Krüper, Martina Zaczek, Maximilian Biernat, Oliwia Zajdel i Tsimafei Luzan. Blog wciąż się rozwija tematycznie, dlatego tym bardziej się cieszymy, że jesteście z nami!
…ukaże się za kilka dni!
